środa, 3 czerwca 2015

XIV Ogólnopolski Tydzień Czytania



W dniach 30 maja do 6 czerwca przypada XIV Ogólnopolski Tydzień Czytania pod hasłem „Cała Polska czyta w bibliotekach”. Nasza szkoła również włączyła się do niniejszej akcji. 3 czerwca gościliśmy w Szkole Podstawowej nr 1 we Wronkach na zaproszenie tamtejszej biblioteki szkolnej. Uczennice z koła bibliotecznego: Magdalena Dłużewska, Ania Kaszkowiak, Monika Kawka i Sandra Leśniewska przygotowały na tę okazję interpretację wierszy Juliana Tuwima oraz Jana Brzechwy sprawiając w tym samym wiele radości najmłodszym.







środa, 27 maja 2015

Noc bibliotek

źródło: nocbibliotek.org
"W sobotę 30 maja biblioteki publiczne i szkolne w całej Polsce zapraszają na Noc Bibliotek – wieczorno-nocną imprezę promującą czytelnictwo i biblioteki jako miejsca, w których warto bywać". 
(za nocbibliotek.org)

Informacje na temat ogólnopolskiej akcji "Noc bibliotek" wraz z mapą bibliotek, które włączyły się do akcji znajdziesz TUTAJ

Również biblioteki z naszego podwórka włączą się do akcji. Już 29 maja (piątek) Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Wronki od godz. 18.00 do 22.00 zaprasza do biblioteki głównej przy ulicy Szkolnej 2. 
Oto program imprezy:
- Wręczenie nagród zwycięzcom konkursu „Moja mama superbohaterka”
- Poezja na wesoło
- Przygody Koziołka Matołka we Wronkach
- Nauka rysowania dla najmłodszych
- „Cuda wianki z pianki” warsztaty plastyczne dla dzieci, temat: „W świecie motyli”

Drugą biblioteką w gminie, która przyłączyła się do akcji jest Biblioteka Filia Biezdrowo. Poniżej plakat zachęcający do odwiedzenia biblioteki 3 czerwca (środa) w godzinach 19.00 - 24.00 

źródło: facebook.com/bibliotekawronki






poniedziałek, 25 maja 2015

piątek, 22 maja 2015

Brązowa Wrona

Legenda napisana przez uczennicę Kamilę Henschke, zdobywczynię III miejsca w Konkursie Literackim o Złotą, Srebrną i Brązowa Wronę, w kategorii szkół ponadgimnazjalnych.
Dawno, dawno temu, jeszcze za czasów panowania w Niderlandach Filipa II Habsburga, grupa olęderskich menonitów udała się konno z Prus na wschód w poszukiwaniu przyjaznego miejsca do osiedlenia się, tym samym unikając prześladowań we własnym kraju. Byli to ludzie bardzo pracowici i uczynni, a praca była dla nich świętością. Jako, że odznaczali się kunsztem, jeśli chodzi o osuszanie bagien, umiłowali oni sobie obszar bagienny przy jeziorze, otoczony zalesionymi pagórkami , w samym środku Puszczy Noteckiej. Nie było dla nich problemem rybołówstwo, ani też łowiectwo, a zwierzyny leśnej wokół było pod dostatkiem. Wspólnymi siłami założyli malutką osadę, składającą się z tejże nielicznej grupy Olędrów i na osuszonych bagnach poczęli uprawiać ziemię na żyznych torfowiskach.
Osada rozwijała się sprawnie, jedzenia było pod dostatkiem, a karczowany las dostarczał im surowców do budowania nowych domostw, postanowili zacząć handlować nagromadzonymi dobrodziejstwami. W tym celu udali się na poszukiwania pobliskich osad, by znaleźć kupców. Słyszeli oni tylko z opowieści, że tereny te zamieszkują chrześcijańscy Polacy. Jak się okazało, zaledwie kilka kilometrów za lasami ich oczom ukazał się malowniczy krajobraz rzeki i drewniany most prowadzący przez nią wprost do małej wsi zwanej Wronki. Zamieszkiwali ją ludzie prości, ale bardzo religijni. Wypasali oni bydło na rozległych łąkach nad rzeką i trudzili się produkcją przetworów mlecznych. Okazało się, że byli to również ludzie bardzo gościnni, którzy z otwartymi rękami przyjęli Olędrów do jednego z głównych domostw i częstowali chlebem z masłem i serem własnej roboty. Rozmowa szła im opornie, ponieważ język stanowił ogromną barierę, ale po kilku rysunkach, intensywnej gestykulacji zrozumieli o co chodzi przyjezdnym. Wronczanie obiecali Olędrom, że nauczą ich „po swojymu godoć, a syra i mlyka żałować nie bydą”. Opowiadali im o swojej okolicy i bardzo chcieli się dowiedzieć czegoś o ich pochodzeniu. Próbując powiedzieć gdzie mieszkają, mówili niezrozumiale że za ,,Rzecią”, nie potrafiąc poprawnie wymówić słowa ,,rzeka’’. Olędrzy obiecali, że będą stałymi gośćmi i zapewniali, że przyjeżdżają w pokoju. Z każdą wizytą postanowili oni karczować las, by utworzyć drogę do ,,Rzeci’’, bo nie byli w stanie przejechać wozami przez gęstą puszczę. Chętni Wronczanie postanowili pomóc Olędrom i w ten sposób utworzyła się leśna droga handlowa. Współpraca szła im znakomicie, Olędrzy przywozili zboże, żurawinę i ryby ze swojego jeziora, a w zamian dostawali mleko, masło i ser. Z czasem utarło się, że przyjezdni nazywani byli Rzecinami, a Olędrzy myśląc, że po Polsku znaczy to tyle, co ,,Olęder’’, przyjęli tę nazwę, a swą osadę kazali zwać Rzecinem.